piątek, 8 stycznia 2021

Co ma wspólnego moja babcia z terapią ?

Moja babcia ma już ponad 80 lat. Z racji wieku ma też różne dolegliwości. 

Moja babcia niedosłyszy. Ma aparaty słuchowe. Z dumą mówi mi ile zapłaciła za leki w danym miesiącu. Nie wspomnę o czasie i pieniążkach przeznaczonych na lekarzy. 

Niektórzy rodzice (podkreślam niektórzy) mówią mi:

- ale on w domu nie używa segregatora pecs,

- ale on w domu w ogóle mnie nie słucha,

- ale on w domu się nie bawi...

- itd, itd...


I właśnie w tym miejscu moja babcia ma wiele wspólnego z tymi rodzicami. 

Babciu czy nosisz aparaty słuchowe?

Nie

Czy zachęcacie państwo dziecko do korzystania z segregatora pecs?

Nie

Babciu czy zażywasz wszystkie leki regularnie ?

Yyy, no nie.

Czy wykorzystujecie w domu tabliczkę żetonową ?

No nie.

Takich przykładów można by było mnożyć. Pomimo narządzi, które rodzice dostają ode mnie podczas spotkań nie wykorzystują ich w domu. Dokładnie tak jak moja babcia. Ona ma leki, opatrunki, aparaty słuchowe, zalecenia.  

Ona tylko je ma. Żeby coś zadziałało, odniosło skutek trzeba to zastosować:

- regularnie,

- konsekwentnie,

- pomimo, że od razu nie widzimy efektu,

- z zaufaniem do lekarza lub terapeuty.


Nie wystarczy mieć segregator pecs w domu. Trzeba zacieniować, zachęcić, stworzyć sytuację sprzyjającą komunikacji. Tak jak to robię na zajęciach. A na tych zajęciach rodzic jest obowiązkowo! Nie wystarczy go mieć... Nie wystarczy być na zajęciach. Trzeba też wykorzystać wskazówki przekazane przez terapeutę w domu. Powielić jego zachowanie:

- z uporem

- z cierpliwością

- z wytrwałością

Pomimo, że czasem jest ciężko. Ale zapewniam, że tylko na początku jest ciężko. Z każdym dniem jest coraz łatwiej. A dostrzegalne efekty dają sił do dalszej pracy (wiem to z doświadczenia :) )

Rodzicu nie bądź jak moja babcia !


Nauka samodzielnego ubierania butów, czyli jak przestać być nadwornym zakładaczem obuwia

  No dobra. Powiedzmy sobie szczerze — ile razy dziennie zakładasz swojemu dziecku buty? Rano do przedszkola. Potem na spacer. Potem zno...