Czytanie w mojej klasie to nie jest siedzenie cicho w ławkach i śledzenie liter wzrokiem. U nas czytanie chodzi, biega, śpiewa, a czasem leży na podłodze.
Tym razem, korzystając z zimowej aury, tematem przewodnim były aktywności zimowe.
Na początek obejrzeliśmy film. Bo prawda jest taka, że nie wszystkim dzieciom łatwo opowiadać o czymś, czego nie widzą. Film był więc świetnym punktem wyjścia do rozmowy i do ćwiczenia odpowiadania na różne pytania.
Potem pojawiły się kluczowe
słowa zapisane na kartonikach.
I tu zaczyna się to, co lubię najbardziej – ruch.
Każde
dziecko losowało kartonik i odczytywało słowo oczywiście na
miarę swoich możliwości.
Do każdego słowa był przypisany ruch lub aktywność.
Przykład?
Proszę bardzo:
sanki – trzymając się za ramiona, chodziliśmy po sali, śpiewając „Jadę, jadę w świat sankami…”. Brak śniegu? Żaden problem
aniołek – każdy zrobił aniołka na podłodze (dobrze, że mamy podgrzewanie podłogowe ;) ) Oj to było bardzo trudne zadanie… Skoordynować ruch rąk i nóg. Musimy to koniecznie poćwiczyć :)
W kolejnym etapie wymyślaliśmy zdania z wylosowanymi słowami. Żeby przyspieszyć tempo lekcji i nie doprowadzić do zbiorowego ziewania, zapisałam te zdania na komputerze.
Dyżurny dzielnie pobiegł do drukarki, a Pani Madzia heroicznie uratowała dzieci przed ćwiczeniem proszenia o pomoc, otwierając im drzwi do pokoju z drukarką 😂.
Rozcięte zdania rozrzuciłam
po podłodze.
Uczniowie mieli znaleźć i podnieść karteczkę z tym zdaniem,
które przeczytałam na głos.
Dla tych, którym było trudniej,
zdanie pojawiło się także na tablicy – bo analiza
i synteza wzrokowa
same się nie zrobią.
Niektórzy wykazali się wyjątkową
bystrością i… odgapiali
od kolegi lub koleżanki
🫣🤭 Cóż – kreatywność też trzeba docenić.
Każde zdanie musiało
trafić do zeszytu.
Wspólnie czytaliśmy je na głos, a dzieci wodziły palcem po
czytanym wyrazie.
Oczywiście bez ruchu się nie obyło –
trzeba było wstać,
schylić się, wrócić do ławki.
Czytanie na siedząco? Nuda.
Na koniec wyciągnęliśmy zakreślacze i zaznaczaliśmy wyrazy, które podawałam. Proste? Może. Skuteczne? Bardzo.
Bo w mojej klasie czytanie to zabawa, a nie zadanie do odhaczenia ✔️
A Wy?
👉 Jak uczcie
czytania?
👉 Co byście zmienili albo dodali?
Chętnie poczytam 💬😊

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz