sobota, 2 maja 2026

Zmieniający się kwiat

 Kiedy jeżdżę na rowerze, świat wydaje mi się niezwykle piękny. Lubię go obserwować.

Dziś moją uwagę przyciągnęły kwiaty mniszka lekarskiego – bardziej znanego jako mlecz.

Pomyślałam, że kiedy się rodzimy, jesteśmy jak taki mały kwiat mlecza.

Rośniemy i rozwijamy się tak jak on.

Z drobnego pączka rozkwita piękny, żółty kwiat.

Ten dojrzały kwiat jest jak my – dorośli.

Poważni. Gotowi na zmiany.

Z czasem jednak zaczyna się zmieniać.

Traci swój kolor, swoją żywotność, swoją energię.

Myślę sobie, że – tak jak ja – chciałby pozostać na zawsze taki piękny. Taki żółty.

Jednak czas nie działa na naszą korzyść. Zmieniamy się.

Cieszymy świat swoją barwą, energią, charyzmą, siłą…

A potem – mam wrażenie – w jednej chwili wszystko się zmienia.

Jakby w mrugnięciu oka żółty kwiat zamieniał się w biały.

Delikatny. Kruchy. Wrażliwy.

I tak właśnie czuję się ja.

Jedna noc – i nagle wszystko wygląda inaczej.

Mniej sił, mniej energii.

Przychodzi moment, w którym oddajesz cząstkę siebie innym.

Swoje nasiona – po to, by mogła powstać nowa roślina.

Silna. Żywa. Pełna nowej energii.

I mam wrażenie, że właśnie jestem w tym miejscu.

Że jestem tym puszkiem, który oddaje światu część siebie.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Reagujemy dopiero wtedy, gdy jest źle

  Zauważyłam pewien wzorzec. Powtarza się w kilku zupełnie różnych obszarach życia. Za każdym razem działamy tak samo. Zdrowie Do l...